sc Agonia bogów: schyłek mitologii: ciemna strona Bellony
Layout by Scar
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciemna strona Bellony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciemna strona Bellony. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 października 2015

Opowiadanie 9

***Loki

     - Ale ja nie chcę! - zawzięcie protestowała.
     - Aniele, mam to gdzieś, musisz ze mną iść, przecież nie pójdę sam!
     - To przemień się w kobietę i idź z jakiś aniołem! Oni na pewno ci pomogą!
     Westchnąłem. Co miałem zrobić? Odkąd powiedziałem Bellonie, że zabiłem Sigyn i była ona tylko moją kochanką, odsunęła się ode mnie. Cholera, jak zawsze musiałem coś palnąć! A było już tak dobrze. Gdy opowiadałem, patrzyła się na mnie z takim zachwytem… i ciekawością. Poczułem wtedy, że zaczynamy się do siebie zbliżać, ale gdy tylko powiedziałem jej o ten głupiej akcji, to cały jej zachwyt i entuzjazm wyparowały w jednej chwili.
     Mogłem trzymać język za zębami!
     Bellona nie dyskutowała ze mną, wróciła do oglądania telewizji. Siedziała w rybaczkach i bluzce na szelkach, która przebijała jej sportowy biustonosz. W pierwszej chwili zrobiło mi się gorąco, ale jakimś cudem udało mi się nie patrzeć w tamtą stronę, a raczej na dół.