sc Agonia bogów: schyłek mitologii: narodziny Bellony
Layout by Scar
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narodziny Bellony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą narodziny Bellony. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 września 2015

Opowiadanie 7

*** Bellona, apartament Lokiego

     Błogosławiona ciemność pomału zaczynała odpływać. Czułam już wszystkie swoje kończyny, jeszcze chwila i będę mogła swobodnie nimi poruszać. Przez długą chwilę nie wiedziałam czy otwierać oczy, czy nie. Z jednej strony mogą tylko na to czekać, a z drugiej jeżeli tego nie zrobię, to nawet nie będę wiedziała, gdzie jestem. A wtedy na pewno nie ucieknę.
     Ostatecznie pomału zaczęłam otwierać powieki i z ulgą stwierdziłam, że byłam w swoim pokoju, w apartamencie Lokiego. Może to był tylko sen?
     Spokojnie wstałam, ubrałam się i umyłam. W mieszkaniu panowała kompletna cisza. Zapewne Loki jeszcze śpi albo wcześnie gdzieś wyszedł.
     Udałam się do kuchni i zaczęłam robić śniadanie.

czwartek, 10 września 2015

Opowiadanie 6

     ***Bellona, okolice Rzymu, ponad dwa tysiące lat temu

     Ocknęłam się na zielonej łące. Wkoło mnie były tylko pagórki - tylko tyle udało mi się rozpoznać z zamazanego obrazu. Ubrana byłam w moją złoto-czerwoną zbroję. Gdy mój wzrok wyostrzył się, zauważyłam dookoła siebie ludzi, mężczyzn. Wszyscy leżeli w najprzeróżniejszych pozach, wykrwawieni, niektórzy nie mieli nawet kończyć. Wszędzie była krew. Ja cała byłam w krwi. Czułam ją na rękach, na twarzy, na nogach, we włosach. Już sucha, zakrzepnięta. Nie przeraził mnie ten widok. Wydał mi się on… stworzony specjalnie dla mnie, coś mnie pchało ku temu. Spojrzałam ku górze. Ciemne, burzowe chmury głębiły się nad moją głowo. Słychać już było odgłosy piorunów i pojedyncze rozjaśnienia rozświetlało niebo. Lunął deszcz. Grube krople wody opadały całymi litrami na łąkę i zalewały ją. Była ona niczym zbiornik naturalny, otoczona ze wszystkich stron pagórkami.