Jasna
cholera!
Wybuch
odepchnął mnie parę metrów do tyłu. Na moje nieszczęście wylądowałem na twardym
betonie, co nie było przyjemne. Bolały mnie plecy, głowa i jeszcze ubiłem sobie
piszczel. Po prostu świetnie! Gorzej już chyba być nie może. Przysięgam, że
zabiję tego sukinsyna!
Rozejrzałem
się w poszukiwaniu Fenrira*. Zapiję tego kundla, choćbym miał poświęcić na to
całe życie! Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ten piekielny pies potrafi
zmieniać swoją wielkość i kto wie czy teraz nie zamienił się w psa rozmiarów
małej myszki. Niego go diabli! Po co ja go w ogóle stwarzałem?!