Loki, Asgard,
bardzo dawno temu
Asgard płonął na moich oczach,
gdy wtem przypomniałem sobie o osobach, które warto jeszcze odwiedzić, zanim Michał
wszystkich wymorduje. Przemierzając spokojnie oddalony o kilka kilometrów las,
natknąłem się na drogowskaz. Niby nic nie znacząca kreska na pniu drzewa, lecz
ja dobrze znałem ten symbol. Wskazywał drogę. Chwilę później znalazłem się
przed ziemianką, która posiadała drewniane drzwiczki, przy wejściu kwiaty, a po
bokach wzniesienia niewielkie okna. Zapukałem i wszedłem nie czekając na
odpowiedź.