sc Agonia bogów: schyłek mitologii: pocałunek
Layout by Scar
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pocałunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pocałunek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 listopada 2015

Opowiadanie 11

     Niczym rozjuszony byk pędził w moją stronę. Serce waliło mi jak szalone. Zawiodłam się na tym, że nie przeleciało mi życie przed oczami, jak twierdzą niektórzy, że w takich chwilach właśnie to się dzieje, aby potem żałować za swoje grzechy, przypomnieć sobie najgorsze momenty i przeprosić za nie. Być może wtedy masz większą szansę na wejście do Nieba. Ale przecież ja nie pójdę do Nieba ani nigdzie. Po prostu zniknę, bo nie jestem człowiekiem, nie jestem istotą żywą - jestem ludzką wyobraźnią i ich wiarą.
     Cholera, siły zaczęły ponownie mnie opuszczać, zrobiło mi się ciemno przed oczami, odlatuję. Herkules był tuż przede mną, a ja w jednej chwili zjechałam po ścianie, rozkładając się na ziemi. Wszystko potem strzeliło jak z procy i pojawiła się mgła. Nie zdążył wyhamować, ponownie walną w ścianę, a ona zawaliła się na niego. Ciężkie kamienie uderzały w jego ciało, miażdżyły kości, niszczyły organy, sprawiały ból tak wielki, że bóg zwycięstwa wierzgał całym ciałem na wszystkie strony.

piątek, 25 września 2015

Opowiadanie 8

***Loki

     Ktoś zapukał do drzwi i zanim Bellona zdążyła odpowiedzieć „proszę”, drzwi już się zamykały. Jakoś nawet mi się nie śniło, aby iść i sprawdzić, kto to. Ale sprawę z tożsamością niespodziewanego gościa szybko wyjaśniła Bellona.
     - Gabriel, jak miło cię widzieć!
     - Ciebie również, Bellono. A tak w ogóle, to co tu się stało?
     Uśmiechnąłem się pod nosem. Aktualnie mój apartament był jedną, wielką dżunglą. Wszystko porośnięte wysokimi roślinami, ledwo przedzierające się przez korony promienie słoneczne i jeszcze odgłosy zwierząt. Iluzja godna powinszowania.
     - Weź mi nawet nie mów, Loki jak zwykle bawi się w te swoje iluzje. Właśnie wychodziłam, bo mam już dość. Chcesz, to chodź ze mną, pójdziemy na lody. Dzisiaj jest wyjątkowo gorąco.