sc Agonia bogów: schyłek mitologii: udawanie
Layout by Scar
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą udawanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą udawanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 listopada 2015

Opowiadanie 11

     Niczym rozjuszony byk pędził w moją stronę. Serce waliło mi jak szalone. Zawiodłam się na tym, że nie przeleciało mi życie przed oczami, jak twierdzą niektórzy, że w takich chwilach właśnie to się dzieje, aby potem żałować za swoje grzechy, przypomnieć sobie najgorsze momenty i przeprosić za nie. Być może wtedy masz większą szansę na wejście do Nieba. Ale przecież ja nie pójdę do Nieba ani nigdzie. Po prostu zniknę, bo nie jestem człowiekiem, nie jestem istotą żywą - jestem ludzką wyobraźnią i ich wiarą.
     Cholera, siły zaczęły ponownie mnie opuszczać, zrobiło mi się ciemno przed oczami, odlatuję. Herkules był tuż przede mną, a ja w jednej chwili zjechałam po ścianie, rozkładając się na ziemi. Wszystko potem strzeliło jak z procy i pojawiła się mgła. Nie zdążył wyhamować, ponownie walną w ścianę, a ona zawaliła się na niego. Ciężkie kamienie uderzały w jego ciało, miażdżyły kości, niszczyły organy, sprawiały ból tak wielki, że bóg zwycięstwa wierzgał całym ciałem na wszystkie strony.