Wróciłem
do nich tego samego dnia wieczorem. Jako niewidzialny zakradałem się do kolejnych
pomieszczeń w ich poszukiwaniu. Gabriel siedział z Gabi w salonie. Oboje
oglądali jakiś film. Rafael poszedł z Raf na spacer, a Michał uczył używać
broni Michalinę. Wszystko poszło zgodzie z planem. Oddaliłem się od nich cicho.
Poszperałem jeszcze w innych pomieszczeniach, aby w razie czego nikt nie złapał
mojego tropu.
Następnie
udałem się na „górne warstwy” Nieba. Jest powyżej tych całych pomieszczeń
mieszkalnych. Znajduje się tam biblioteka i jakieś tajne pokoje, do których
nikt nie ma wstępu. Nikt prócz archaniołów i mnie oczywiście. Wszedłem do
ogromnej biblioteki. Była ona niewyobrażalnie wysoka, ze wszystkich stron
zapełniona książkami.