sc Agonia bogów: schyłek mitologii: włamanie
Layout by Scar
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włamanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włamanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 stycznia 2016

Opowiadanie 16

     *** Bellona

     Był już późny wieczór, a Lokiego wciąż nie było. W dodatku zgłodniałam. Od godziny burczało mi w brzuchu, a jego nie było. Przekręciłam się na drugi bok, a wtedy włączyła się muzyka z mojego telefonu. Może to Loki dzwoni. Gdy sięgnęłam po telefon, muzyka ucichła. Nie pisało nic, że ktoś do mnie dzwonił.
     Ktoś zadzwonił do drzwi, a potem zapukał. Co miałam zrobić? Przecież nie otworzę, bo nie dam rady. Cierpliwie czekałam aż ta osoba sobie pójdzie. Nagle usłyszałam, jak ktoś otwiera drzwi kluczem, a potem nastąpił głośny trzask. Podniosłam się do pozycji pół leżącej i czekałam na dalszy ciąg zdarzeń. Usłyszałam powolne kroki. Automatycznie skojarzyło mi się to z jakimś drapieżnikiem, który wie, gdzie jest ofiara, ale się z nią bawi. Śmierdziało mi to podstępem Lokiego i przez chwile się nawet rozluźniłam, a mój brzuch odezwał się do mnie ze znaczną siłą.
     - Loki? To ty? Strasznie długo cię nie było, głodna jestem - oznajmiłam, a wtedy kroki skierowały się w stronę mojego pokoju.

czwartek, 9 lipca 2015

Opowiadanie 3

Loki, Asgard, bardzo dawno temu

     Asgard płonął na moich oczach, gdy wtem przypomniałem sobie o osobach, które warto jeszcze odwiedzić, zanim Michał wszystkich wymorduje. Przemierzając spokojnie oddalony o kilka kilometrów las, natknąłem się na drogowskaz. Niby nic nie znacząca kreska na pniu drzewa, lecz ja dobrze znałem ten symbol. Wskazywał drogę. Chwilę później znalazłem się przed ziemianką, która posiadała drewniane drzwiczki, przy wejściu kwiaty, a po bokach wzniesienia niewielkie okna. Zapukałem i wszedłem nie czekając na odpowiedź.